Wracam już do Was na stałe. Będzie mnie więcej a także co za tym idzie będzie więcej postów ;) na razie muszę przystopować z recenzjami, bo nie chcę żeby mój blog polegał na samych recenzjach. Także na dniach spodziewajcie się ciekawszych postów :D
Ale dziś przychodzę jeszcze do Was z recenzją. Niedawno będąc na zakupach natknęłam się na sklep Golden Rose. Tyle się o nim nasłuchałam i naczytałam na YT oraz blogach, że musiałam tam wejść. Pierwsze na myśl przyszły mi produkty do ust, a w szczególności szminki matowe z serii Velvet Matte. Przysięgam... dobre 20 minut zastanawiałam się jaki kolor wybrać. Warto dodać, że wszystkie szminki jakie mam w swojej kolekcji są w kolorach zbliżonych do koloru ust (jeszcze się nie odważyłam na mocne kolory), czyli w szczególności są to ciemniejsze odcienie różu. I tak na pierwszy ogień wybrałam szminkę z serii Velvet Matte w numerze 10.
Jeśli chodzi o kolor szminki jest to ciemny róż wpadający w brąz. Szminka jest w 100 % matowa. Utrzymuje się na ustach około 3 h, później się ściera. Kolor jest zbliżony do koloru moich ust więc tylko "wydobywa" z nich kolor. W szmince tej nie ma efektu suchych ust jak po innych szminkach matowych. Po użyciu innych szminek matowych moje usta były suche spierzchnięte a wręcz miałam wrażenie, że mnie piekły. Po użyciu tej szminki tego efektu nie ma. Usta są nawilżone, co dziwne przy użyciu szminki matowej.
Gdy byłam już przy kasie zobaczyłam, że obok stoją konturówki do ust. Poprosiłam Panią o dobranie koloru zbliżonego do szminki. Tak więc wzięłam konturówkę z serii Dream Lips w numerku 512.
Jest to kolor ciut ciemniejszy jak kolor szminki. Powiem Wam, że nigdy nie miałam konturówki do ust i to był błąd. Całkiem inaczej wygląda szminka nałożona z konturówką jak bez niej. O wiele pełniej wyglądają usta ;) jeśli chodzi jeszcze o konturówkę to jest ona wysuwana co uprzyjemnia proces aplikacji. Nie trzeba jej temperować :D
Podsumowując jestem zadowolona ze swoich pierwszych produktów marki Golden Rose i na pewno na nich nie poprzestanę. Chciałabym jeszcze spróbować ich utwardzaczy do paznokci oraz topu nadającego paznokciom efektu matowego. Myślę, że niedługo się na nie na pewno skuszę ;)
Wierzcie lub nie, ale moja ulubiona szminka z Essence poszła teraz w odstawkę, Na jej miejsce wskoczyła szminka z Golden Rose. Na pewno zaopatrzę się jeszcze w inne kolory. Kto wie może pokuszę się na lato na jakiś odważniejszy kolor :)
Na koniec macie jeszcze zdjęcie poglądowe jak szminka wraz z konturówką prezentują się na ustach.
Wybaczcie jakość zdjęć, ale robiłam je dość dawno jeszcze starym aparatem. Teraz mam nowy i zdjęcia będą na pewno lepszej jakości. Już niedługo na dniach spodziewajcie się zmiany bloga. Postaram się, żeby wyglądał on bardziej profesjonalnie oraz zadbam o jakość zdjęć. Także zmiany zmiany zmianyyy! :D
Chciałabym wiedzieć czy jesteście tu ze mną. Wyświetlenia mówią swoje a brak odzewu w komentarzach swoje :( dajcie znać czy jesteście! Będzie mi miło i będę wiedziała, że moja praca nie idzie na marne :)